|
Od rana foch, że och. - Święta idą, pobądź w domu. Łazienkę trzeba sprzątnąć. Ozdoby jakieś powiesić. Plan zakupów zrobić. I w ogóle Boże Narodzenie powinno być rodzinne. - No powinno.Tylko co zrobić, gdy każdy spędza je w gronie najbliższych i nikt nie chce umówić się na rozmowę z radiowcem. Ja to rozumiem, ale radio domaga się i domaga pożywki. Ono gra i mówi w świątek, piątek i niedzielę. Czyli mam na głowie podwójną pracę, bo trzeba coś nagrać na zapas i domem zaopiekować świątecznie. Na wszystko nie wystarczy czasu. Komu obetnę?
Kołdra jest za krótka i komuś trzeba. Oczywiście domowi. - Zobaczysz, to radio rzuci Cię kiedyś jak mu się znudzisz i co ci zostanie, jak nie zadbasz o mieszkanie? - No, ręka w nocniku czyli g... Ja to doskonale wiem, buduję zamek na piasku, a taka praca jest jak kobieta fatalna. Przy takiej traci się równowagę, rozwagę, rozsądek i idziesz jak w dym, otumaniony wyobrażeniami, że to właśnie miłość. A to Panie nie miłość tylko jakaś pazerna chęć napieprzenia się bez umiaru. No, przeklinam... a co się dziwisz? Wzburzony jestem na to, że wszędzie nie zdążę i wszystkiemu nie dam wymaganej uważności. Foch,jak to foch - w południe przeszedł. Pozostała po nim jak zwykle bliskość, bo mi też wróciła trzeźwość. I właściwie gdyby nie on, ominęły by mnie święta Bożego Narodzenia. To koniec końców radiu obetnę, nie zrobię zajawek audycji, a w zaoszczędzonym czasie pomacham miotłą, zakupię co trzeba i pobędę. Szczęście zresztą mi sprzyja. Dziś dzięki Bogu, materiał nagrał się właściwie sam. Godzinę spędziłem w Ciapkowie, gdyńskim schronisku dla zwierząt. W tym czasie spotkałem:
-
staruszkę opiekującą się 30 kotami na osiedlu
-
pracownika schroniska, który po pracy jest wolontariuszem w schronisku
-
studentów UG, którzy na uczelni zrobili zbiórkę karmy
-
posiadaczy psiego zaprzęgu, którzy codziennie przychodzą do Ciapkowa, żeby wyjść z psami na spacer
-
dziewczynę ze schroniskowej kociarni, która nie dość tego hoduje pod swoim blokiem sześć kotów
-
wegetariankę, która współczuje kurom hodowanym w klatkach o powierzchni kartki A 4
Czyli osoby tak pokręcone na punkcie zwierząt, jak ja na punkcie radia. Podobno to jest pasja i wrażliwość! A jeśli to szaleństwo? Posłuchaj rozmów o Ciapkowie. Najlepiej przy sprzątaniu::))
|